Uwaga! Ta strona wykorzystuje pliki Cookie! Szczegółowe informacje znajdziecie państwo w polityce prywatności. Akceptuję politykę.

akcje społeczne

Park Sztuki Młociny

W podróży przez Park Sztuki

Park Sztuki, czyli plenerowa galeria na terenie węzła komunikacyjnego Młociny, działa od 15 czerwca 2009 roku. W tzw. patio - specjalnie zaaranżowanej, ogólnodostępnej przestrzeni naprzeciwko wyjścia ze stacji metra Młociny - odbywają się wystawy m.in. fotografii i rzeźby. Swoje prace - o tematyce komunikacyjnej i nie tylko - prezentują młodzi artyści i pasjonaci. Zarząd Transportu Miejskiego współpracuje także z Akademią Sztuk Pięknych. Połączenie nowoczesnego obiektu komunikacyjnego z galerią to unikatowy projekt, dzięki któremu pasażerowie mogą zrobić sobie „kulturalną” przerwę w podróży i podziwiać sztukę.

rok 2012

Rozkręć się w Warszawie

W Parku Sztuki Młociny do końca czerwca można oglądać wystawę pokonkursową zatytułowaną „Rozkręć się w Warszawie”. Zaprezentowano na niej najciekawsze projekty modułowego miejskiego parkingu rowerowego, które wpłynęły na konkurs ogłoszony i rozstrzygnięty przez ZTM pod koniec 2011 roku.

Na kilkudziesięciu planszach można zobaczyć najciekawsze moduły inspirowane elementami rowerów, wiat przystankowych, ławek i donic. Wykorzystujące różne materiały - szkło, stal, kamień i … zieleń.

Serdecznie zapraszamy.

1_320_06

2._plansza_100x70_320

3.1._plansza1_320

4_320_04

5_320_04

7_320_02

8_320_02

9._plansza_1_320

10._372345_plansza1_320

11_320_02

12_320_02

13_320

14._plansza_1_320

15.1._plansza_1_kopia_320

15.2._plansza_2_320

16._p1_320

17_320

18._plansza_1_a3_kopia_320

19_320

20_320

 

Komunikacja w obiektywie

Wystawa przedłużona do 31 maja 2012 r.

Zarząd Transportu Miejskiego zaprasza na wystawę, przygotowaną z okazji 20-lecia działalności „Warszawa. Komunikacja miejska w obiektywie Macieja Turkowskiego”.

Fotografie można oglądać w Parku Sztuki Młociny od 5 marca do 30 kwietnia br.

Autor 20 zdjęć prezentowanych na wystawie jest absolwentem Wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej. Fotografuje od 1989 roku.

strona001_320_01
strona002_320
strona003_320
strona004_320
strona005_320
strona006_320
strona007_320
strona008_320
strona009_320
strona010_320
strona011_320
strona012_320
strona013_320
strona014_320
strona015_320
strona016_320
strona017_320
strona018_320
strona019_320
strona020_320
strona021_320
strona022_320

 

rok 2011

Bo liczy sie człowiek

W Parku Sztuki Młociny  - do 29 lutego 2012 roku - można oglądać wystawę „bo liczy się CZŁOWIEK”. Wystawa, zorganizowana przez  Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie i Fundacja Ekonomiczna Polska - Afryka Wschodnia cieszy się dużym zainteresowaniem, dlatego podjęto decyzję o jej przedłużeniu. Zapraszamy.

bo_liczy_sie_czlowiek_1_320

Autorzy wystawy, Gonia i Robert Zduńczyk, z Fundacji Ekonomicznej Polska-Afryka Wschodnia, przygotowali ją w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej  Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w 2011 roku. Ma ułatwić odpowiedź na pytanie, czy i jak pomagać w Afryce w odpowiedzialny sposób.

Przygotowana wystawa przedstawia sześć historii ludzi i projektów, zrealizowanych przez Fundację w ramach programu Polska Pomoc w latach 2008 - 2011. Nie są to historie spektakularnych sukcesów, ale historie ludzi zmieniających na lepsze życie swoje i innych wokół siebie. To lepsze życie czasem oznacza możliwość uprawiania ryżu, pieczenia chleba, szycia mundurków szkolnych. Czasem jest to możliwość pisania o ludziach, którym się udało. A czasem możliwość realizacji wizji założenia „mobilnej biblioteki” lub uniwersytetu w slumsach. Wspólne dla wszystkich historii są pasja i determinacja tych osób.

Dlaczego mamy pomagać Afryce? Według autorów Afrykę z wielu powodów można nazwać kontynentem XXI wieku. A jej młodzi mieszkańcy, w erze łatwego dostępu do informacji, upomną się o swoje miejsce w świecie.

 

bo_liczy_sie_czlowiek_2_320

bo_liczy_sie_czlowiek_3_320

bo_liczy_sie_czlowiek_4_320

bo_liczy_sie_czlowiek_5_320

bo_liczy_sie_czlowiek_6_320

bo_liczy_sie_czlowiek_7_320

bo_liczy_sie_czlowiek_8_320

bo_liczy_sie_czlowiek_9_320

bo_liczy_sie_czlowiek_10_320

bo_liczy_sie_czlowiek_11_320

bo_liczy_sie_czlowiek_12_320

bo_liczy_sie_czlowiek_13_320

bo_liczy_sie_czlowiek_14_320

bo_liczy_sie_czlowiek_15_320

bo_liczy_sie_czlowiek_16_320

bo_liczy_sie_czlowiek_17_320

bo_liczy_sie_czlowiek_18_320

bo_liczy_sie_czlowiek_19_320

bo_liczy_sie_czlowiek_20_320

bo_liczy_sie_czlowiek_21_320

„Sagarmatha - Czoło Nieba”

plansza_tytulowa_320

Anna Krypa
...mam dyplom Europejskiej Akademii Sztuk, co mniej więcej znaczy, że jestem magistrem sztuki w zakresie projektowania graficznego. Pracuję w agencji reklamowej jako art director i designer. Zajmuję się uwydatnieniem piękna ukrytego w przedmiotach użytku codziennego, kombinuję jak dobrać kolory i co w kreacji artystycznej może spodobać się odbiorcom, szefom i klientom. Trudne to zadanie, ale bywa wykonalne. Cały czas ścieraja się we mnie trzy żywioły: podróżowanie, góry i fotografia. Uwielbiam "być w drodze", poznawać, dotykać, smakować... Strach i smutek czuję tylko wtedy, gdy pomyślę, że przede mną skończyła się droga... Na szczęście jest jeszcze wiele miejsc, które czekają, aż dotrę do nich z plecakiem, aparatem i odwagą.

Nie wiem, czy każdy z nas od początku czuje, co jest jego pasją, ale miłością mojego dzieciństwa, która towarzyszy mi do dziś, jest fotografia. Pierwsze zdjęcia robiłam jako kilkuletnia dziewczynka, biegając z aparatem po żoliborskich ulicach i "pstrykając" wszystko i wszystkich, którzy akurat byłi w pobliżu mojego aparatu. Gdy miałam kilka lat, mój tata, przygotowywal taśmy filmowe dla Wandy Rutkiewicz na jej ostatnią wyprawę, na Kangchenjunga. Było to wielkie przeżycie nie tylko dla mojego taty, ale również dla mnie, bo Wanda podarowała mi wtedy czekoladę. To wydarzenie przypomniało mi się dopiero podczas mojej pierwszej wyprawy w Himalaje, gdy po około dwóch tygodniach wspinaczki, zdobywałam mój najwyższy (do tej pory :) szczyt Kala Patthar (5545  m n.p.m.). Himalaje zawsze mnie pociagały i jest to jedna z moich ulubionych wypraw, podczas której stanęłam oko w oko z Mount Everestem i trafiłam do mekki wspinaczy – Kathmandu. Kathamndu tętni życiem w dzień i noc, na ulicach miasta można spotkać turystów, kórzy domykaja plany wypraw, mędrców i buddyjskich mnichów, a w okolicy Monkey Temple figlujące małpki, zachęcają turystów do odwiedzenia świątyni. Każdy, kto wybiera sie do Kathmandu powinien skosztować miejscowego specjału, pierogów momo z nadzieniem z jaka, koniecznie zaplanować wyprawę w góry i przejść się jednym z wielu wiszących mostów. Pasję wspinaczkową, uprawiam również na Facebooku i każdego, komu marzy się wyprawa w nieznane lub po prostu, chciałby pogadać i wymienić się spostrzeżeniami, zapraszam na autorski, facebookowy fan page Sagarmatha Adventure Club, który zrzesza miłośników gór, trekkingu i sportów ekstremalnych.

plansze2_320

plansze3_320

plansze4_320

plansze5_320

plansze6_320

plansze7_320

plansze8_320

plansze9_320

plansze10_320

plansze11_320

 

„Faktury życia”

3_320_01

Od 16 maja ZTM zaprasza do Parku Sztuki (na węźle komunikacyjnym Młociny) na wystawę fotografii Marka Lejbrandta. Autor zatrzymuje w kadrze obrazy stworzone przez przyrodę w jej całej gamie kolorystycznej. Podróżując po Polsce i po świecie szuka miejsc, ludzi, zabytków charakterystycznych dla danego regionu.

Utrwalam ulotne chwile i ich barwy

Marek Lejbrandt - członek Związku Polskich Fotografów Przyrody, laureat wielu konkursów fotograficznych opowiada o swojej pasji.

Przyroda, ludzie, zwyczaje – czy jest coś, czego Pan nie fotografował? 

Przez wiele lat życia fotografowałem prawie wszystko. Nie zajmowałem się fotografią aktu, praktycznie nie uczestniczyłem z aparatem fotograficznym w imprezach sportowych. Zawsze najbardziej intrygowała mnie przyroda, której obraz zmienia się w zależności od warunków pogodowych, a co za tym idzie od światła. Interesowałem się zabytkami, a zwłaszcza architekturą drewnianą zarówno sakralną, jak i świecką. Stojące przy drogach stare kapliczki i figurki też tworzą specyficzny klimat naszych wsi i miasteczek.

Która część świata, może Polski, była najbardziej przyjazna podczas „utrwalania na kliszy” ulotnych chwil i ich barw?

Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ wszędzie można znaleźć to coś, co zainspiruje fotografa. W Polsce jest bardzo dużo ciekawych miejsc tylko trzeba je zauważyć.  I dlatego nie jechać drogą szybkiego ruchu, a wędrować z ciężkim plecakiem. Poza granicami naszego kraju, zwłaszcza na innym kontynencie jest inna kultura, inna roślinność, inne ukształtowanie terenu. Warto na to patrzeć nie przez pryzmat basenu hotelowego czy dyskoteki.

Przyroda, ludzie to ruch. Czy nie chciałby Pan utrwalać… komunikacji?

Przyznam się, że tym tematem mało się do tej pory interesowałem, nie licząc pojedynczych zdjęć. Może warto zainteresować się tą kategorią? Może ta rozmowa mnie zainspiruje i ukierunkuje?

1_320_02

2_320

3_320_02

4_320_01

5_320_01

6_320_01

7_320_01

8_320_01

9_320_01

10_320_01

11_320_01

12_320_01

Żużel na torze

Pokonkursową wystawę fotografii żużlowej „Żużlem w obiektyw - Żużlowe Zdjęcie Roku” można było oglądać w kwietniu br. w Parku Sztuki Młociny. Wystawa była efektem konkursu fotograficznego o tym samym tytule, który po raz drugi zorganizowało Warszawskie Towarzystwo Speedwaya przy współpracy Zarządu Transportu Miejskiego. 

Na wystawie można było obejrzeć 67 zdjęć pokazujących wysiłek żużlowców, emocje publiczności i pracę fotoreporterów. Wśród prezentowanych zdjęć była praca „Na kole” Sebastiana Maciejko, przedstawiająca Janusza Kołodzieja. Zdjęcie to otrzymało w konkursie nagrodę specjalną Zarządu Transportu Miejskiego. - Często robione są zdjęcia żużlowcom na jednym kole, a to przedstawia nietypową sytuację na torze, próbę zapanowania nad motocyklem – wyjaśnia zdobywca tej nagrody. Sebastian Maciejko fotografuje od 11 lat, a żużlem interesuje się od 2006 roku. Jego zdjęcia można znaleźć na stronach portalu żużlowego e-speedway.pl, w serwisach Tomasza Golloba czy Janusza Kołodzieja.

Najlepsze zdjęcia w konkursie wybrało jury składające się z najważniejszych przedstawicieli polskiego speedwaya: Tomasza Golloba (aktualnie indywidualnego i drużynowego mistrza świata), Janusza Kołodzieja (aktualnie mistrza Polski), Adama Skórnickiego (mistrza Polski), Krzysztofa Cegielskiego (wielokrotnego reprezentanta Polski), Jana Ząbika (trenera), Rafała Dobruckiego (dwukrotnego drużynowego mistrza Polski), Patryka Dudka (indywidualnego młodzieżowego i drużynowego mistrza Polski), Kacpra Gomólskiego (aktualnego drużynowego mistrza Europy juniorów), Jacka Krzyżaniaka (wielokrotnego mistrza Polski), Dawida Stachyrę (wielokrotnego mistrza Polski), Grzegorza Zengotę (drużynowego mistrza świata), Michała Łopacińskiego (dziennikarza Canal +). Członkiem jury był również Leszek Ruta, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego.

Warszawskie Towarzystwo Speedwaya powstało, by promować czarny sport w Warszawie i reaktywować rozgrywki żużlowe w stolicy. Organizowany wspólnie z ZTM konkurs fotograficzny popularyzował tę ideę. Mimo przerwy zimowej na konkurs napłynęło ponad 400 zdjęć!

adrian_arciszewski_320_01

anna_tana_320_01

ireneusz_wojtowicz_320_01

katarzyna_dulna_320_01

jacek_teklak_1_320_01

jacek_teklak_2_320_01krystian_eryski1_320_01

krystian_eryski2_320_01krystian_eryski_320_01

marcel_rzepka_320_01

marcin_chabierski_320_01

marta_rdlewska_320_01

marta_regieli_320_01

marta_skupien2_320_01

marta_skupien_320

martyna_zieliska_320_01

martyna_zieliskae_320_01

micha_szmyd_320

monika_kmie_320

petr_makusev1_320

petr_makusev_320

piotr_pary_320

rafa_wosek_320

sawomir_yla2k_320

tomasz_groski1_320

sawomir_ylak_320

tomasz_groski_320

tomasz_kudala1_11_320

tomasz_kudala1_2_320

tomasz_rosochacki2_13_320

tomasz_rosochacki_320

victor_polishchouk_320

vojtch_zavel_320

wojtek_tarchalski_320

wojciech_szubartowski_320

tomasz_kudala_320

tomasz_rosochacki2_12_320

 

Chiny - wybrane drogi

Chiny zaskakują i fascynują. Ten azjatycki tygrys każdego dnia wykonuje skok ekonomiczny i technologiczny. W wielkich chińskich aglomeracjach za tempem życia mieszkańców musi nadążyć także transport. Nic dziwnego, że gdy podróżnicze szlaki zawiodą do Państwa Środka specjalistów od komunikacji z Warszawy, zdobyczą muszą być cenne doświadczenia i... ciekawe zdjęcia. Fotograficzne efekty wypraw „za Wielki Mur” mogli zobaczyć w kwietniu pasażerowie, którzy wybrali drogę przez Park Sztuki na węźle komunikacyjnym Młociny.

chiny_wybrane_drogi_320

Łukasz Puchalski, pracuje w ZTM od ponad 4 lat. Jest kierownikiem Działu Zarządzania Węzłami Komunikacyjnymi. „Opiekuje” się także węzłem na Młocinach. Uczestniczył w wyjeździe do Chin zorganizowanym przez Instytut Konfucjusza. - Komunikacja w Chinach to przede wszystkim nowoczesne metro i kolej. Ogromną rolę odgrywają też rowery. Rowerzyści mają do dyspozycji bardzo rozwiniętą infrastrukturę, do czego dopiero dążymy w Warszawie. Zadziwia jednak całkowity brak zasad ruchu drogowego – wspomina autor.

Dla Macieja Florczaka komunikacja to hobby – od wielu lat. A od 1,5 roku zajmuje się nią zawodowo. Pracuje w dziale ZTM, w którym układane są komunikacyjne trasy. Swoje umiejętności fotograficzne ocenia ostrożnie. –  W dobie powszechności techniki cyfrowej trudno nazywać siebie ekspertem w fotografowaniu. Dla mnie zdjęcie ma być podstawą przyszłych wspomnień, choć czasami staram się zrobić „coś” więcej niż tylko zwykłe ujęcie. Moja pasja to przede wszystkim Warszawa – jej historia, inwestycje i oczywiście komunikacja. Interesuje mnie wszystko co dotyczy „życia” wielkiego organizmu miejskiego, jakim jest aglomeracja warszawska - mówi.

Do Chin pojechał wraz z grupą znajomych. Podróż była okazją do komunikacyjnych (i nie tylko) porównań. - W warunkach chińskich aglomeracja warszawska byłaby raczej regionalnym ośrodkiem. Tam miasta są ogromne zarówno pod względem liczby ludności jak i powierzchni. Przykładowo w Pekinie mieszka blisko 20 mln osób, a granice administracyjne Szanghaju ciągną się na przestrzeni 200 km.  W obu tych ośrodkach istnieje potężna sieć metra i kolei miejskiej i właśnie w tym kierunku powinien iść rozwój transportu zbiorowego w Warszawie i okolicach – uważa Maciej Florczak.

Niezapomnianym przeżyciem była podróż koleją do Tybetu. - Prawie dwa dni spędzone z setkami Chińczyków uwydatniły różnice w kulturze, sposobie życia czy spożywaniu posiłków (a jedzenie było każdego dnia wyśmienite). Wrażenie zrobił na nas ogrom i skala inwestycji, które rocznie pochłaniają miliardy dolarów - ocenia.

img_1789_320

img_1794_320

autobus_miejski_w_centrum_pekinu._320

kadka_dla_pieszych_w_centerum_szanghaju._320

maglev_-_magnetyczna_kolej_lotniskowa_w_szanghaju._320

pekin_-_parking_rowerowy_przy_stacji_metra_320

pekin_-_stacja_metra_320

pekin_-_system_informacji_wizualnej_w_metrze_320

pekin_-_wze_przesiadkowy_pekin_poudnie_320

pekin_-_wze_przesiadkowy_320

pekin-automat_biletowy_320

pocig_relacji_tianjin-pekin_320

supek_z_rozkadami_jazdy_w_pekinie._320

tianjin_-_poczekalnia_dworca_kolejowego_320

wejcie_do_stacji_metra_na_terenie_expo_2010._320

wntrze_pocigu_linii_metra_prowadzcej_do_terenu_expo_2010._320

 

Motylku,

„Spójrz mi w oczy” w Walentynki

W lutym zaprosiliśmy na wystawę fotograficzną „Spójrz mi w oczy”. Fotografik Marek Wyszomirski obiektywem aparatu podejrzał świat mikrokosmosu. Oglądając barwne zdjęcia można było stanąć „oko w oko”, m.in. z chrabąszczem majowym, motylami i... pluskwiakiem z rodziny tarczówkowatych.

Marek Wyszomirski jest członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody. Fotografuje głównie owady i pajęczaki. Fascynują go ich oczy. Makrofotografią przyrodniczą zajmuje się od 30 lat. Prace prezentował na kilkunastu wystawach.

Pytamy autora...

 Z zawodu jest Pan inżynierem elektronikiem. Czy zainteresowanie bardzo specjalistycznym rodzajem fotografii wynika z Pańskiego precyzyjnego wykształcenia?        

Chyba nie. Przyrodą - ze szczególnym uwzględnieniem tej „drobnej”' zainteresowałem się na długo przed zdobyciem wykształcenia. Niewątpliwie jednak makrofotografia jest dziedziną, w której spore znaczenie ma zrozumienie podstaw fizycznych. I tu umiejętność ścisłego myślenia się przydaje.

Co Pan najbardziej fascynuje w  tych owadach i pajęczakach?

Trudno to ująć w kilku zdaniach. Wydaje mi się, że jest to dla mnie odkrywanie pewnego zupełnie odmiennego świata, który istnieje tuż obok nas. A my go zwykle  - albo w ogóle  - nie zauważamy.

Dla większości ludzi owad (może z wyjątkiem motyli lub ważek) to po prostu robal,  którego należy albo zignorować, albo na wszelki wypadek rozdeptać. Tymczasem okazuje się, że przy bliższym przyjrzeniu się te niepozorne muszki czy chrząszcze potrafią być piękne.

Czy na swoich wystawach prezentował Pan tylko makrofotografię przyrodniczą? Jakie  były wrażenia oglądających?

Praktycznie tylko przyrodniczą. Może raz czy dwa zdarzyło mi się pokazać jakieś pojedyncze zdjęcia architektury. Co do wrażeń - wydaje mi się, że to nie ja powinienem to oceniać, ale… chyba zwykle zdjęcia się podobały.

img_1460_320

img_1468_320

3_320

4_320

5_320

6_320

7_320

8_320

9_320

10_320

11_320

12_320

Na przekór...

zimie, na Młocinach jest kolorowo. W patio węzła komunikacyjnego 10 stycznia 2011 roku została otwarta wystawa fotograficzną „Na przekór”, zorganizowana przez Zarząd Transportu Miejskiego we współpracy ze Związkiem Polskich Fotografów Przyrody. 

Wystawa prac, na których twórcy zrzeszeni w ZPFP uwiecznili gatunki mazowieckiej fauny i flory to małe preludium do letniej oferty linii turystycznych ZTM. Podczas wycieczek tramwajem wodnym czy statkiem do Serocka pasażerowie będą mogli sami oddać się fotograficznej pasji i „uchwycić” równie ciekawe okazy przyrody.

Mazowiecka fauna i flora

1_2_320_02

1_3_320_02
1_4_320
1_5_320
1_6_320
1_7_320
1_8_320
1_9_320
1_10_320
1_11_320
1_12_320
1_13_320
1_14_320

1_320

1_1_320_02

 

Kulturalny rozkład jazdy

W Parku Sztuki Młociny w 2011 roku przewidziano wiele interesujących wydarzeń kulturalnych. W planach są kolejne wystawy fotograficzne. W lutym pokazaliśmy mikrokosmos w obiektywie fotografika Marka Wyszomirskiego, a w kwietniu zdjęcia o tematyce komunikacyjnej autorstwa pracowników ZTM – Łukasza Puchalskiego i Macieja Florczaka. We współpracy ze Związkiem Artystów Fotografików zorganizowana zostanie impreza PhotoDay. Pod koniec czerwca węzeł komunikacyjny będzie „oprawą” dla pracy magisterskiej rzeźbiarza Krzysztofa Sokoła, studenta V roku Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wśród środków artystycznego wyrazu, jakie będą prezentowane na Młocinach jest m.in. także ceramika.

 

Tak było...

2010

W Parku Sztuki Młociny prezentowane były fotografie nagrodzone w konkursach. 

„Żużlem w obiektyw”

Zarząd Transportu Miejskiego wraz z Warszawskim Towarzystwem Speedwaya zorganizował na Młocinach konferencję z okazji inauguracji sezonu żużlowego. Towarzyszyło jej rozstrzygnięcie konkursu fotograficznego „Żużlem w Obiektyw – otoMoto.pl Żużlowe Zdjęcie Roku”. Grand Prix odebrał Paweł Wilczyński z Krakowa, który sfotografował upadek Tony’ego Rickardssona i Sebastiana Ułamka podczas zawodów ekstraligi.

uel_na_mocinach_320

„Nawigacja w plecaku – z GPS po Warszawie”

Swoją wystawę mieli laureaci konkursu zorganizowanego w ramach projektu edukacyjnego dla młodzieży z domów dziecka i słabowidzącej. Jego uczestnicy opracowywali ciekawe szlaki warte odwiedzenia w Łazienkach Królewskich – to w zespołach i fotografowali „zielone zakątki Warszawy” – to już była praca indywidualna.

Zwycięski plakat opisujący trasę po Łazienkach przygotowała grupa z Domu Dziecka nr 3 a najlepsze zdjęcia wykonali Marta Przybysz i Mateusz Giżyński. Nagrodzone prace można było oglądać do końca października.

gps_320

Organizatorem projektu „Nawigacja w plecaku – z GPS po Warszawie” było Centrum Informacji o Środowisku UNEP/GRID-Warszawa (Program NZ ds. Środowiska). Wśród partnerów m.in. stacja Discovery Science, firma GARMIN Polska i ZTM

DTP z historią

Z okazji Dni Transportu Publicznego  przygotowane zostały ekspozycje poświęcone historii komunikacji i 30-leciu Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.

img_9303_320

Komunikacja w kraju kwitnącej wiśni

Do końca 2010 roku w patio węzła komunikacyjnego można było oglądać zapis podróży do Japonii w obiektywie fotografika Jacka Jurczyńskiego.

W swoich pracach autor chciał zatrzymać czas i pokazać, że droga, którą codziennie pokonują tysiące mieszkańców Tokio czy Kioto jest pełna piękna. Piękna, które niestety bardzo łatwo przegapić w pośpiechu, zgiełku i szumie wielkiej metropolii.

japonia01_320
japonia_02_320
japonia_03_320
japonia_05_320

wystawa_japonia-4_320

wystawa_japonia-5_320
wystawa_japonia-6_320
wystawa_japonia-7_320
wystawa_japonia-8_320
wystawa_japonia-9_320
wystawa_japonia-10_320

Jacek Jurczyński swoją przygodę z fotografią zaczął kilka lat temu. Pierwszym jego aparatem był niewielki, cyfrowy kompakt, którym – jak twierdzi – „pstrykał” bardzo dużo zdjęć, z których jednak żadne nie utkwiło dłużej w pamięci. Z czasem nauczył się oszczędniej używać spustu migawki. Ulubionym otoczeniem, w którym robi zdjęcia jest przestrzeń miejska, w której spędza praktycznie każdy dzień. Wiele jego zdjęć powstało w drodze do i z pracy. W latach 2006 – 2009 kilkakrotnie przebywał w Japonii fotografując ulice, stacje metra, kolejki oraz ludzi. Zdjęcie stacji kolejowej w Kioto zdobyło w 2009 roku nagrodę Founder's Choice Award przyznaną przez Infinity Art Gallery.

Po powrocie z Japonii stara się na zdjęciach pokazać również komunikację warszawską. Jego projekt „warszawski” powstaje dzięki wsparciu ze strony ZTM.

 

2009

15 czerwca 2009 roku działalność Parku Sztuki zainaugurowano wystawą prac wykładowców i młodych artystów z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Sztuka pod stopami

Jedną z pierwszych ekspozycji była wystawa czarno-białych fotografii nagrodzonych w konkursie pt. "Komunikacja miejska w obiektywie studentów Akademii Sztuk Pięknych", który Zarząd Transportu Miejskiego zorganizował wspólnie z ASP. Laureatem głównej nagrody został Lech Maślankiewicz. Drugie miejsce przypadło Joannie Tyrale, a trzecie - Annie Maciejewskiej. Jury przyznało także cztery wyróżnienia. Otrzymały je: Katarzyna Synal, Marzena Krupa, Magdalena Karasińska oraz Marta Siczek.

Nagrodzone fotografie można było oglądać w nietypowej perspektywie, zostały bowiem wkomponowane w... chodnik.

Foto-rzeźby i lekkie tworzywo

Na inaugurację Parku Sztuki Młociny przygotowano także inną wystawę czarno-białej fotografii. Swoje prace zaprezentowali studenci pracowni rzeźby Wydziału Architektury Wnętrz, kierowanej przez Antoniego Grabowskiego. Młodzi rzeźbiarze sięgnęli po tę technikę nieprzypadkowo, ponieważ fotografie przedstawiały modeli w pozach stylizowanych na rzeźby.

Na terenie węzła Młociny studenci pokazali również przestrzenne konstrukcje, przy wykonaniu których za tworzywo posłużył styropian. Jaskrawoczerwone, wysokie na 5 metrów konstrukcje m.in. w kształcie wachlarza oraz przewróconego krzesła, już z daleka przyciągały uwagę przechodniów. Były również tłem do sesji zdjęciowych, m.in. Justyny Steczkowskiej.

Wyjście bezpośrednio do odbiorców, zamiast czekania, aż oni sami znajdą czas i chęci, by odwiedzić tradycyjne galerie - to doskonały pomysł na promocję twórców i ich działań artystycznych, a jednocześnie na ożywienie miejskiej przestrzeni, której dotąd nikt nie kojarzył ze sztuką - podkreślali twórcy z ASP.

p6150007_320
p6150010_320
p6150016_320
p6150019_320
p6150020_320
p6150050_320
p6150056_320

Galeria ZTM

Park Sztuki Młociny to nie jedyne miejsce, gdzie Zarząd Transportu Miejskiego promuje kulturę. W siedzibie stołecznego organizatora transportu od czerwca 2009 r. działa Galeria. Swoje prace prezentują w niej pracownicy ZTM pasjonujący się sztuką, a także profesjonalni artyści. Były wystawy grafiki, malarstwa, fotografii oraz kompozycji z taniny. Wydarzeniem, które „wykroczyło poza mury” Pałacu Błękitnego przy Senatorskiej, była m.in. wystawa rysunków profesora Michała Jędrczaka, wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Zarząd Transportu Miejskiego jest także partnerem wielu przedsięwzięć i imprez kulturalnych organizowanych przez organizacje pozarządowe, fundacje i stowarzyszenia. Dzięki ZTM do setek tysięcy pasażerów stołecznej komunikacji docierają informacje m.in. o festiwalach, wystawach, koncertach oraz akcjach propagujących czytelnictwo.

galeria_ztm_320

zaplanuj podróż

kalandarz
Karta Warszawiaka i Karta Młodego Warszawiaka

newsletter

10 lat w Unii Europejskiej

10 lat w Unii Europejskiej

10 lat temu Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. I co się od tamtej pory zmieniło w naszym kraju? Bez kozery można powiedzieć, że wszystko! Dzięki środkom unijnym powstały i powstają w Polsce nowe drogi, mosty, linie kolejowe, parkingi. Inwestycje te mają ogromny wpływ na jakość naszego życia. Również na jakość życia w Warszawie.  więcej

Inwestycje i programy współfinansowane przez Unię Europejską